Mini-Pavlova, wcale nie taka straszna

Znane jest wszystkim stwierdzenie, że beza to jeden z najtrudniejszych wypieków.  Ale czy tak jest na pewno? Nie do końca. Bezy robiłam kilka razy w życiu, raz wychodziły lepsze raz gorsze. Ale każda z nich była przepyszna! Cudowne w tej upieczonej słodkiej  pianie jest to, że jeśli nie wyjdzie idealna to bardzo łatwo jest ją zakamuflować nakładając na nią np. więcej kremu z jakimiś pysznymi dodatkami. Lecz mimo tego, piekąc bezę czuję się jak podczas rosyjskiej ruletki: klęczę przed piekarnikiem i tylko obserwuję czy białe placki zaczynają rosnąć. A po upieczeniu, podczas ich stygnięcia, znów nie odrywam od nich wzroku patrząc  czy ładnie pękają ( w sumie po co? jak nie popękają to zawsze można im pomóc łyżeczką).

Zatem nie bójcie się, ale próbujcie bo tym wypiekiem podbijecie serca wszystkim!

SKŁADNIKI:

8 dużych białek
szczypta soli
400 g cukru pudru
4 łyżeczki skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej
kilka kropel ekstraktu z wanilii
2 łyżeczka octu winnego lub soku z cytryny

Piekarnik nagrzewamy do 120ºC.

Oddzielone białka od żółtek zaczynamy ubijać w misce. Gdy są już trochę ubite dodajemy partami (najlepiej po jednej łyżce) cukier puder. Masa powoli staje się coraz bardziej aksamitna i błyszcząca. Pod koniec dodajemy skrobię ziemniaczaną, ekstrakt z wanilii i ocet winny. Ubijamy aż wszystkie składniki połączą się w jedno.

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, wykładamy na nią masę formując ją w okrągłe placki (pamiętajmy, żeby zostawić miejsce pomiędzy, bo bezy urosną  ale nie przesadzajmy zawsze można je potem rozciąć). Wsadzamy blaszkę do piekarnika i pieczemy przez 25 minut, potem zmniejszamy temperaturę do 100ºC i pieczemy przez 45 minut.  Studzimy.

Zasada odnośnie bez, jest taka, że na jedno białko powinniśmy dodać ok. 50-60 g cukru pudru, więc jeśli chcecie zrobić ich mniej, wystarczy się do niej zastosować.

KREM:

200 ml śmietany kremówki (30% lub 36%)
250 g serka mascarpone
3 łyżki cukru pudru
rum(do smaku dla chętnych)
trochę kiwi/granatu/malin – dodatki do wyboru

Jeśli boicie się, że przebijecie śmietanę kremówkę (robi się z niej wtedy coś w stylu masła) to możecie ubijać na raz śmietanę wraz serkiem mascarpone. Gdy masa zrobi się jednolita, puszysta, a smaki dokładnie się połączą dodajemy cukier puder i rum. Alkohol dodajemy stopniowo. A podczas tego procesu próbujemy całość, by nasz krem nie smakował samym spirytusem, a jedynie miał charakterystyczny posmak pysznego trunku.

Krem nakładamy na wierzch bezy, gdzie zazwyczaj ona się trochę „zapada”, a jeśli nie uda jej się pęknąć to jej pomagamy. A na samą górę dodajemy owocowe dodatki

beza